Kopia nierówna oryginałowi?
Krytycy podobnego rozumowania zwracają jednak uwagę na to, że format płyty CD-Audio jest inny od krążka zawierającego dane komputerowe. W przypadku tego ostatniego stosowane są dodatkowe, wyrafinowane mechanizmy korekcji błędów, które na dyskach muzycznych są obecne w znacznie mniej zaawansowanej postaci. Bezsporny jest też fakt, iż każda płyta CD-R jest wypalana zawsze z licznymi błędami, poprawianymi później przez odtwarzacz. O ile proces ten kończy się pełnym sukcesem na dyskach komputerowych, o tyle na nośnikach muzycznych część informacji może nie zostać naprawiona, powodując skażenie dźwięku. Dodatkowe problemy wynikają z nieco gorszych właściwości optycznych płyt CD-R w stosunku do dysków tłoczonych - różnica intensywności promieniowania odpowiadającego zeru i jedynce jest mniejsza na nośniku wypalonym przez nagrywarkę niż wyprodukowanym w tłoczni. Dyskusje na temat tego, czy utwory odtwarzane z nośników CD-R i CD--RW brzmią równie dobrze jak z oryginałów produkowanych w tłocznikach, toczą się od chwili, gdy do sprzedaży wprowadzono pierwsze nagrywarki. Receptą na opisywane kłopoty jest powolne wypalanie krążków muzycznych oraz stosowanie wysokiej klasy czystych płyt. Liczba błędnie zapisanych bitów rośnie wraz ze zwiększaniem prędkości zapisu, co nie powinno dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, że jest to osiągane przez zwiększenie zarówno prędkości obrotowej płyty, jak i mocy lasera, który dzięki temu może być krócej ogniskowany w danym punkcie dysku.
Reklama
Kolokacja Gdańsk realplayer photoshop open office programy gimp winamp formatowanie dysku